Dlaczego związki damsko-męskie się rozpadają?


Najpierw było jak w bajce. Poznałaś go, pomyślałaś sobie, że w końcu trafiłaś na tego jedynego i będziecie razem do końca życia. Ale wkrótce twój początkowy zachwyt musiał ustąpić miejsca codziennemu życiu. A w nim okazało się, że wymarzony książę coraz bardziej zaczyna przypominać żabę. Zaczęłaś go więc zmieniać. I w taki oto sposób twój status znów zmienił się na „wolna”, a ty zostałaś z poczuciem porażki i pytaniem „dlaczego?”, na które do dziś nie potrafisz znaleźć właściwej odpowiedzi. My odkryliśmy ją za Ciebie! Chcesz ją poznać? Przeczytaj nasz artykuł!

Nie potrafisz odpuszczać

Chcesz iść na kolację ze znajomymi, a twój ukochany chce zostać w domu i obejrzeć mecz. Co robicie? Oczywiście idziemy do moich znajomych – odpowiedziałaś natychmiast. Nie będę przecież zmieniać planów przez głupią Ligę Mistrzów! Faktycznie piłka nożna nie powinna inspirować cię do zmiany swojego planu dnia, ale twój partner już tak.

Współcześni ludzie są egoistami. I nie jest to do końca zarzut. Zdrowy egoizm bywa przydatny w codziennym funkcjonowaniu. Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy do tego stopnia opanowujemy sztukę dbania o własne interesy, że kompletnie przestajemy zauważać potrzeby drugiej osoby. Nieustanne forsowanie własnego zdania bez uwzględnienia preferencji partnera prowadzi do narastającej frustracji po obu stronach. A to nie sprzyja budowaniu trwałej relacji.

Czasem warto więc odpuścić. Przecież nic się nie stanie, jak posiedzisz przez te półtorej godziny przed telewizorem, a na pewno taki gest zostanie doceniony przez twojego partnera. Elastyczność w codziennych decyzjach pokazuje, że dostrzegasz potrzeby drugiej osoby i jesteś gotowa na kompromis. To fundament dojrzałego partnerstwa, w którym żadna ze stron nie czuje się ciągle pomijana czy niedoceniana.

Chcesz na siłę zmieniać swojego partnera

Co robi każda kobieta, kiedy już w końcu znajdzie tego jedynego? Planuje ślub? Oczywiście to również, w końcu każda z nas od dziecka marzy o białej sukni i weselu na 300 osób. Jednak zanim to nastąpi, trzeba partnera odpowiednio przygotować. A konkretnie dopasować do swoich wyobrażeń.

Zaczyna się niewinnie – od subtelnych sugestii dotyczących fryzury czy ubioru. Potem przychodzi czas na większe zmiany: wyzbycie się wszystkich jego wad i irytujących przyzwyczajeń, znalezienie mu lepszej pracy, porządnego fryzjera i kompletna wymiana garderoby, bo obecna nadaje się już tylko do muzeum. W twojej głowie każda zmiana ma sens i służy dobru związku.

A kiedy już skończysz tę ciężką pracę, będziesz mogła usiąść i spokojnie popatrzeć, jak twój mężczyzna odchodzi w siną dal, bo to że od ciebie ucieknie masz jak w banku! Nikt nie lubi być ciągle strofowany i pouczany. Każdy ma prawo do życia w zgodzie z obranym przez siebie stylem życia i nie może być za to krytykowany. A do zadań kochającej partnerki należy akceptacja wszystkich, nawet najbardziej niezrozumiałych przez nią zachowań, o ile nie wykraczają one poza przyjęte w społeczeństwie normy.

Zastosuj się do tej zasady. Inaczej status wiecznej singielki masz zagwarantowany. Pamiętaj, że zakochałaś się w nim takim, jakim był na początku. Jeśli jednak okaże się, że cechy które chcesz zmienić stanowią zbyt wielką przeszkodę dla twojego szczęścia, być może warto rozważyć, czy kontynuowanie tego związku ma sens.

obrażona kobieta

Traktujesz swojego faceta jakby był dzieckiem

Tak, wiemy: każda kobieta ma wrodzony instynkt macierzyński. Tłumaczyli nam to w szkole, a gazety lifestyle’owe pękają w szwach od dziesiątek artykułów potwierdzających tę teorię. Ale większość z nich nie powie ci najważniejszego: nigdy, przenigdy, pod żadnym pozorem, nie wolno testować go na swoim partnerze!

On nie ma czterech lat, swój rozum posiada i nie warto go traktować jakby poziomem intelektualnym równał się z przedszkolakiem. Gdy mówisz do niego tonem, którym zwracasz się do małego dziecka, albo podejmujesz za niego decyzje w sprawach, które sam powinien rozstrzygnąć, wysyłasz wyraźny sygnał: nie ufam ci, uważam że sobie nie poradzisz. Taka postawa podkopuje poczucie własnej wartości partnera i stopniowo niszczy fundamenty związku.

Dlatego zamiast zachowywać się jakbyś miała u swojego boku rozkapryszone dziecko, zacznij traktować go jak równego sobie partnera. Pytaj go o zdanie w sprawach, które was dotyczą, podziel się z nim swoimi problemami, poproś o pomoc i nie udawaj, że wszystko jesteś w stanie zrobić sama bez jego wsparcia. Takim zachowaniem go krzywdzisz, a stąd już tylko krok do rozstania. A przecież tak naprawdę tego nie chcesz, prawda? Pamiętaj, że każdy dorosły człowiek potrzebuje przestrzeni do samodzielnego podejmowania decyzji i ponoszenia za nie odpowiedzialności.

Nie pracujesz nad sobą

To bardzo częsty powód zerwania. Ile razy zakochiwałaś się i żyłaś przez kilka tygodni jak w bańce mydlanej, aż w końcu wszystko zaczynało się sypać i zostawałaś sama? A potem oczywiście, wchodząc w następną relację, zaczynałaś popełniać te same błędy, kompletnie nie wyciągając wniosków z poprzedniej porażki. Kilka? Kilkanaście? Każdy z nas ma na swoim koncie takie pomyłki.

A wszystko dlatego, że my jako ludzie nie potrafimy przyznać się do błędu. Nigdy nie widzimy swojej winy, za to bez problemu potrafimy wskazać przewinienia drugiej strony. Tymczasem każdy trwały związek wymaga stałej pracy, nie tyle nad partnerem, co nad sobą. Wymaga świadomego dostrzegania własnych słabości, reakcji, które ranią drugą osobę, oraz gotowości do wprowadzania zmian w swoim zachowaniu.

Niestety coraz częściej wolimy odpuścić niż podjąć wysiłek, aby coś w sobie zmienić. Łatwiej jest obwiniać partnera za wszystkie niepowodzenia niż spojrzeć krytycznie na swoje postępowanie. Ty też tak masz? To może właśnie jest powód, dla którego wciąż nie możesz znaleźć tego jedynego. Zastanów się nad tym. Jeśli zauważasz, że po każdym związku słyszysz podobne zarzuty od różnych partnerów, to znak, że problem może tkwić w tobie. Autorefleksja i chęć zmiany to pierwszy krok do budowania szczęśliwego i trwałego związku.

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

1 comment

Add yours

+ Leave a Comment