Jak zrozumieć kobietę?
Dla większości facetów wszystko jest czarne lub białe, nie ma niedomówień i niejasności. Natomiast kobiety są o wiele bardziej skomplikowane i w przeciwieństwie do mężczyzn nieustannie obserwują i analizują, zarówno otoczenie jak i… Ciebie. Dlatego jeśli chcesz zrozumieć kobietę i co więcej – żyć z nią w zgodzie oraz w harmonii, musisz przestrzegać kilku prostych zasad.
Uważne słuchanie kobiet
Jeśli chcesz zrozumieć kobietę, musisz trzymać się tej zasady. Co więcej, musisz nie tylko słuchać, ale także wysłuchać. Myślisz, że to jedno i to samo? Niestety nie – i właśnie tu zaczynają się problemy w większości relacji.
Większość mężczyzn uważa, że kobiety mówią półsłówkami i nigdy nie wyrażają wprost tego, czego oczekują. A to nieprawda. Faceci po prostu nie dość dokładnie słuchają i pomijają detale, które dla kobiety mają ogromne znaczenie.
Wyobraź sobie taką sytuację: jesteście na randce, ona opowiada o swoim dniu, swoich przemyśleniach, planach. Ty niby słuchasz, ale powoli zaczynasz myśleć o wczorajszym meczu, ostatnim e-mailu od szefa albo nieudanym rajdzie weekend. Wtedy następuje kulminacyjny moment: ona mówi coś ważnego lub zadaje pytanie, a Ty nie wiesz nawet o co chodzi… Potem dziwisz się, że nie powiedziała Ci czegoś wprost, a ją doprowadza to do szewskiej pasji – i słusznie, bo przegapiłeś moment, w którym wprost Ci to zakomunikowała.
Dlatego nie wystarczy, że będziesz jednym uchem słuchał kobiet. Musisz je wysłuchać – aktywnie, ze skupieniem, zapamiętując kluczowe informacje. W praktyce oznacza to odłożenie telefonu, patrzenie na nią podczas rozmowy oraz zadawanie pytań, które pokażą, że faktycznie jesteś zaangażowany w to, co mówi. To nie jest trudne – wymaga tylko chwili pełnej uwagi, a efekt będzie natychmiastowy.
Zrozumienie emocji kobiet
Uważasz, że dotychczas było trudno? Teraz dopiero się zacznie. Musisz nauczyć się rozumieć kobiece emocje – nie analizować ich jak terapeuta, ale po prostu uznać, że mają prawo istnieć i się zmieniać.
Znowu warto przytoczyć jeden przykład dla zobrazowania problemu. Jesteś raczej spokojny, prawda? Ale jak coś Cię zdenerwuje, wybuchasz, wyrzucasz z siebie to, co Cię dręczy, a potem szybko wracasz do stanu pierwotnego. Twoja irytacja trwa krótko – czasem kilka minut – i możesz spokojnie wrócić do oglądania meczu, jedzenia obiadu czy pracy.
Kobiety są o wiele bardziej emocjonalne, a ich emocje nie pojawiają się i nie znikają tak szybko. Co więcej – jak było to już wspomniane, one uwielbiają analizować emocje – swoje, Twoje, całego otoczenia. Zastanawiają się, dlaczego coś poczuły, co to wywołało, co z tym zrobić. Dlatego musisz to uszanować i nie bagatelizować ich problemów tylko dlatego, że dla Ciebie są mało znaczące. To, że macie inne priorytety nie oznacza, że jedne są bardziej realne, a drugie wyimaginowane.
Jak kobieta płacze – wysłuchaj jej, daj jej czas na uspokojenie i pod żadnym pozorem nie mów, żeby nie płakała i że przesadza. Jeśli się wścieka – usuń się w cień, nie narażaj się i znowu uważnie słuchaj – pewnie powie coś, co nakieruje Cię na powód złości. Czasem wystarczy samo potwierdzenie „Rozumiem, że to Cię zdenerwowało”, żeby sytuacja zaczęła się uspokajać.
Widzisz? W sumie nie jest tak trudno. W zasadzie znowu wystarczy po prostu słuchać i dawać przestrzeń na przeżywanie emocji bez oceniania ich natężenia.
Znaczenie mowy ciała
Pamiętaj, że nie tylko za pomocą słów można się porozumieć. Kobiety wiele emocji wyrażają za pomocą mowy ciała, której Ty też musisz się nauczyć – choćby w podstawowym zakresie.
Teraz to Ty powinieneś zacząć obserwować swoją kobietę. Jak się zachowuje kiedy jest odprężona, szczęśliwa, a jak w sytuacjach stresowych lub gdy zaczyna „zionąć ogniem”, czyli po prostu jest napięta i dużo krzyczy. A na co dokładnie tak masz patrzeć?
- Na jej gestykulację – czy ma otwarte, szerokie gesty czy zamknięte, defensywne ruchy ramion
- Na postawę ciała – czy stoi prosto, pewnie, czy się garbi, odwraca
- Na mimikę twarzy – uśmiech, zmarszczone brwi, zaciśnięte usta mówią często więcej niż słowa
- Na ton głosu – jedno niewinne „Słucham?” z ust kobiety może być wypowiedziane takim tonem, że jego znaczenie bez trudu będzie można odgadnąć. I bynajmniej nie będzie chodziło o powtórzenie tego, co powiedziałeś, bo ona akurat nie dosłyszała…
Jeśli zauważysz, że coś jest nie tak – zapytaj wprost. Nie próbuj zgadywać, nie zakładaj, że to minie samo. Proste „Widzę, że coś Cię trapi – chcesz o tym porozmawiać?” może uratować dzień i zapobiec rozrastaniu się problemu.
Można by jeszcze wiele napisać na temat tego, jak zrozumieć kobietę, ale po co, skoro tak naprawdę sprowadza się to do dwóch rzeczy: uważnego słuchania i obserwowania jej zachowań oraz do uszanowania jej emocji. Co najlepsze, nie musisz nawet próbować wgłębiać się w skomplikowany świat jej uczuć – wystarczy, że pokażesz, że ich nie bagatelizujesz i że jest dla Ciebie ważna. Nie zaszkodzi też od czasu do czasu powiedzieć „Pięknie dziś wyglądasz”, „Kocham Cię”, albo „Mam dla Ciebie prezent”…
Zgrzewka piwa dla tego, kto zrozumie kobiety. 🙂
No właśnie! Czy istnieje ktoś, komu udało się zrozumieć kobietę? Ja w to szczerze wątpię, a jeżeli tak, to prosze o kontakt!