Dlaczego mężczyźni nie domyślają się, czego pragną kobiety?


Niektórzy mówią, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Inni, że po prostu nie nadają na tych samych falach. Jeszcze inni, że są dwa sposoby, żeby zrozumieć kobietę: pierwszy nie działa, a drugi nie istnieje. W Internecie krąży mnóstwo memów poświęconych domyślaniu się, czy raczej nie domyślaniu się kobiecych potrzeb przez mężczyzn. Jak widać lepiej problem obśmiać, niż rozwiązać.

Skąd się bierze ta niezdolność?

Powodów jest wiele. Przede wszystkim mężczyźni funkcjonują w systemie myślenia opartym na konkretach — potrzebują instrukcji krok po kroku, objaśnień punkt po punkcie. Schemat, legendę i zmienne. Problem w tym, że relacji damsko-męskich nie da się ująć w algorytm ani przewidzieć jak działania technologicznego urządzenia. Tutaj potrzebna jest wiedza emocjonalna, doświadczenie i intuicja rozpoznająca niedopowiedziane potrzeby. Z tą ostatnią u mężczyzn najgorzej, ponieważ ich socjalizacja nie kładła nacisku na naukę odczytywania subtelnych sygnałów. Panowie chcieliby, by kobiety o wszystkim mówiły otwarcie i wprost, podczas gdy kobiety często zakładają, że pewne rzeczy powinny być oczywiste dla osoby, która naprawdę je zna. Tylko nie wiadomo dlaczego mężczyźni nie potrafią odczytać intencji ukrytych w gestach, tonacji głosu czy mimice twarzy. Przecież panie wysyłają im, jak im się wydaje, zupełnie czytelne sygnały niewerbalne.

Dodatkową komplikacją jest to, że każda kobieta komunikuje swoje potrzeby nieco inaczej. To, co dla jednej jest jasnym sygnałem niezadowolenia (np. krótsza odpowiedź w wiadomości), dla innej może być tylko wyrazem zmęczenia. Mężczyźni, przyzwyczajeni do uniwersalnych reguł, gubią się w tej mnogości indywidualnych kodów komunikacyjnych.

Prosta recepta na porozumienie

Panowie, mam dla Was dobrą wiadomość. Po przeczytaniu kolejnych akapitów będziecie mogli przestać się domyślać. Poznacie podstawowe potrzeby kobiet. Oczywiście nie wszystkie, bo każda osoba jest inna. Po więcej szczegółów będziecie musieli udać się do swoich partnerek z prostym narzędziem: bezpośrednim pytaniem. W tym celu dam Wam radę, która działa od pokoleń: pytajcie wprost i słuchajcie uważnie odpowiedzi — bez myślenia o tym, co powiecie zaraz po tym, gdy ona skończy mówić.

Dobra komunikacja, czyli taka, w której obie strony sprawdzają swoje założenia, sprawi, że nie będziecie musieli się już domyślać ani interpretować westchnień. Gdy nie jesteście pewni, czy dobrze rozumujecie sytuację, zadajcie konkretne pytanie kontrolne: „Czy dobrze rozumiem, że oczekujesz ode mnie tego, żebym…?” albo „Potrzebujesz teraz, żebym…?”. To nie oznaka słabości, lecz inteligencji emocjonalnej i chęci budowania wspólnego języka w związku. Nawet jeśli na początku wydaje się to sztywne, z czasem taka praktyka staje się naturalną częścią waszej relacji.

Lista najważniejszych oczekiwań

Kobiety pragną, by ich mężczyźni byli odpowiedzialni emocjonalnie, czuli wobec ich nastrojów i opiekuńczy bez bycia protekcjonalnymi. Chcą być kochane w sposób widoczny i potwierdzany codziennymi gestami, adorowane w tym, co robią dobrze, akceptowane w swoich niedoskonałościach, szanowane w decyzjach i doceniane słownie za wkład w relację. Pragną, by poświęcano im czas bez rozpraszania się telefonem oraz uwagę skoncentrowaną na tym, co mówią. Potrzebują bliskości psychicznej (rozmów o prawdziwych emocjach, nie tylko o faktach) oraz fizycznej (dotyku wyrażającego czułość, nie tylko pożądanie).

Oczywiste może się wydawać, że kobiety lubią dostawać kwiaty. Cieszą, gdy są otrzymywane z okazji urodzin, rocznicy lub walentynek, jednak o wiele większą przyjemność sprawiają, gdy są dawane bez okazji — bo wtedy oznaczają „pomyślałem o Tobie bez żadnego powodu”. Tak samo jest z komplementami, które faktycznie trafiają w to, co kobieta uważa za swoją zaletę. Co prawda nie każda z nas umie je przyjmować bez dyskomfortu, jednak zawsze miło jest usłyszeć szczegółowe pochwały: że się pięknie wygląda w konkretnej sytuacji, że nowa fryzura jest bardzo twarzowa i podkreśla kształt twarzy, a torebka stylowa i dobrze komponuje się z całością stroju. Niespodzianki bez okazji również znajdują się na liście tego, czego pragną kobiety najbardziej. Czy może być coś lepszego niż śniadanie podane do łóżka w zwykłą sobotę, spontaniczny wypad do kina na film, który poleciła miesiąc temu, czy drobny prezent „bo mi Cię przypomniał” — coś, co pokazuje, że w ciągu dnia myśli się o drugiej osobie?

Mechanizm niewypowiedzianych oczekiwań

Powyższe akapity pokazały, że potrzeby kobiet nie są wcale tajemnicą ani specjalnie skomplikowane. Panie jednak wciąż wysyłają sygnały pośrednie zamiast wyrażać je bezpośrednio, bo oczekują, że mężczyzna sam zauważy ich pragnienia. Zmieniają fryzury i pokazują się w nowych kreacjach, licząc na spontaniczny komplement, a nie pytanie „zmieniłaś coś?”. Mówią, że dawno nigdzie nie wychodziły ze swoimi partnerami jako para, oczekując, że zostaną zaproszone na przemyślaną randkę, a nie usłyszą „to może gdzieś pójdziemy”. Wspominają, że koleżanka dostała od męża ogromny bukiet kwiatów na rocznicę, bo chcą otrzymać choć jedną różę jako sygnał, że też są dla kogoś wyjątkowe.

Dlaczego więc kobiety nie mówią wprost? Bo istnieje głęboko zakorzenione przekonanie, że prawdziwa miłość powinna być intuicyjna i nie wymagać instrukcji. Jeśli kobieta musi powiedzieć „w poniedziałek zabierz mnie do kina, w środę zrób mi masaż stóp, w piątek pozwól mi odpoczywać, a sam posprzątaj dom, w niedzielę zaś podaruj mi nowe kolczyki”, to w jej odczuciu traci to autentyczność. Gest przestaje być dowodem na to, że partner sam zauważył jej potrzeby i sam zechciał je zaspokoić. Staje się jedynie wykonaniem polecenia, co pozbawia go emocjonalnej wartości. To właśnie dlatego wiele kobiet woli ryzykować nieporozumienie niż prosić wprost — bo pragną poczuć, że są na tyle ważne, by ktoś sam chciał zwracać na nie uwagę.

Paradoksalnie, rozwiązaniem tego dylematu nie jest trzymanie się zasady „ona musi mówić wprost” ani „on musi się domyślić”, tylko budowanie wspólnego kodu komunikacyjnego, w którym oboje uczą się rozpoznawać potrzeby drugiej strony i sprawdzają swoje interpretacje w rozmowie. To proces wymagający cierpliwości z obu stron, ale prowadzący do relacji, w której nikt nie czuje się niezrozumiany, a jednocześnie nikt nie musi udawać jasnowidza.

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...
Voting is currently disabled, data maintenance in progress.

4 Comments

Add yours
  1. 4
    Alex

    A może dlatego, że kobiety tyle razy zmieniają zdanie na jakiś temat, że nie da się za nimi nadążyć. A poza tym facet nie wróżka, czytać w myślach nie musi

+ Leave a Comment