12 najczęstszych kłamstw kobiet, czyli czego nie muszą wiedzieć faceci?

12 najczęstszych kłamstw kobiet, czyli czego nie muszą wiedzieć faceci?


Jak się okazuje nie tylko mężczyźni mają skłonność do kłamania. A raczej do ukrywania prawdy lub naginania rzeczywistości. Kobiety również lubią stosować tak zwane białe kłamstwa. Co najczęściej ukrywamy przed facetami? O czym nie mówimy i czy naprawdę ma to znaczenie dla związku?

Uwielbiam sport

To kłamstwo najczęściej stosowane w pierwszym etapie znajomości. Lubimy wtedy koloryzować, żeby przypodobać się naszemu wybrankowi serca. Często tylko zapominamy, że sport nie oznacza kilkugodzinnego latania po sklepach (nie?!). Możemy też bardzo łatwo wpaść na tym kłamstwie. No chyba, że tak bardzo zależy nam na facecie, że zrozumiemy czym jest spalony i będziemy się katować oglądaniem meczów.

Nie obchodzę Walentynek

Nie obchodzę, ale będzie mi bardzo miło, jeśli dasz mi wtedy kwiatka albo pluszowe serduszko. Nie lubię tego święta, no ale głupiej róży mi nie kupisz? Nie obchodzę też Dnia Kobiet ani imienin itp., ale kwiatka możesz mi podarować.

Nie jestem jeszcze gotowa na związek

Ależ oczywiście, że jestem! Ale musisz się bardziej postarać. Nie będę za tobą latać, wysil się trochę. Gdzie się podziali ci mężczyźni, którzy zdobywali stopniowo kobietę?

Mój rozmiar to moja sprawa

Niech nigdy żaden facet nie pyta kobiety o to, jaki nosi rozmiar. Chyba, że chce dostać z liścia. Zresztą, i tak nigdy nie uzyska odpowiedzi zgodnej z prawdą. Choćbyśmy miały idealną figurę, zawsze znajdziemy w niej coś, co nam się nie podoba i rozmiar będziemy zaniżać. No chyba, że chodzi o piersi. Tutaj będzie odwrotnie.

Cena butów

Dobre buty muszą przecież kosztować. Podobnie jak spodnie, sukienka, płaszcz. Przecież jak kupi się coś drogiego i dobrej jakości to będzie na kilka sezonów. Chyba, że się moda zmieni. W każdym razie – jak się chce dobrze wyglądać to cena nie gra roli.

Nie przeszkadza mi to, że oglądasz się za kobietami na ulicy

Oczywiście, że mi to przeszkadza ośle! Ale nie jestem zazdrosna. Wcale. Oglądaj się, proszę bardzo. I ugotuj sobie obiad.

Lubię twoją mamę

Jak dobrze, że mieszka na drugim końcu Polski. Książkę można o niej napisać. I najlepiej oznaczyć jej numer telefonu jako SPAM. W końcu problemy z zasięgiem to zupełnie naturalna sprawa.

To tylko mój przyjaciel

A co, kobiecie nie można się przyjaźnić z mężczyzną? Co to za głupie gadanie, że taka przyjaźń nie istnieje. Co prawda mówi mi, że mnie kocha, no ale przecież to taka bratersko-siostrzana więź.

Boli mnie głowa

Czyli daj mi święty spokój i idź już spać. O 6. wstaję do pracy, cały dzień sprzątam, haruję, gotuję, a tobie się harców zachciewa. A może tak się zamienimy?

Daj mi 5 minut

Szczęśliwi czasu nie liczą. Przecież trzeba dobrze wyglądać, nie zrobię tego w sekundę. Zresztą możesz w tym czasie pozmywać naczynia i poodkurzać, a ja umyję włosy, wysuszę je, wyprostuję, pomaluję się, ubiorę. 5 minut i będę gotowa.

Nie jestem zazdrosna o twoją byłą

Ale najlepiej, żebyś nie miał z nią kontaktu. A jeśli pojawi się gdzieś w pobliżu to oczy jej wydrapię. Jej czas już minął, game over.

Lubię twoich kumpli

A najbardziej lubię sprzątać po nich pudełka po pizzy, butelki po piwie i doprowadzać kanapę i pilota do stanu używalności. Cieszę się, że jesteś taki towarzyski. Tylko zaprzyjaźnij się z odkurzaczem.

Która z pań ani razu nie zastosowała takiego niewinnego kłamstewka, niech pierwsza rzuci kamień 😉

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...